AGRAFKA

Jesteś tu: Strona główna » AGRAFKA

Nr 2/2014

jpg

Dla uczniów, rodziców i nauczycieli

Powstała „Agrafka” abyście wiedzieli,

Że dobre szkoły funkcjonowanie                                       Poważne zadanie-dobra współpraca

Zależy od wszystkich, Panowie i Panie.                            Poważne zadanie-dobra współpraca,

                                                                                          By były efekty potrzebna jest praca.

                                                                                          I szkoła dobrze wnet funkcjonuje.

                                                                                          Bo każdy dobrze w niej się dziś czuje.

                                                Iskierka 

 

SPOTKANIE Z ALFABETEM – DROGĄ DO SUKCESU SEKRETEM

 

jpg 

 

Jak kochać dziecko?

Jak kochać dziecko? Sprawa niełatwa,

Miłość docenić potrafi dziatwa.

Jak kochać dziecko? Mądrą miłością,

By zawsze czuło, że jest wartością.

Bo jego problemy – te duże i małe,

 Rzutują często na życie całe.

Bądź ze mną mamo, tato w zabawie,

Kiedy się smucę, gdy biegam po trawie.

Gdy ktoś mnie przezwie, gdy w kącie szlocham,

Ty powiedz do mnie – bardzo Cię kocham.

Przytul mnie mocno, czule obejmij,

I ciężar smutku z serca mi zdejmij.

Wspieraj mnie, ufaj, patrz i obserwuj,

Z byle powodu się nie denerwuj.

Pozwól na błędy, radość i psotę,

Na czekoladę, gdy mam ochotę.

Nie strofuj mnie ciągle, wiele wybaczaj,

Pobaw się ze mną, opiekę roztaczaj.

Ja chcę Ci ufać, przychodzić do Ciebie,

Gdy radość rozpiera, gdy serce w potrzebie.

I To jest ta miłość, z uśmiechem pogodnym,

Gdy patrzysz Ty na mnie wzrokiem łagodnym.

I to jest ta miłość, to bez słów wspólne bycie,

To nici łączące na całe me życie.

Iskierka                            

 


PARĘ        SŁÓW      OD   SERCA


Jestem mamą „słodziaka”   


       Jestem mamą dziecka chorego na cukrzycę tzw. „słodziaka”. Cukrzyca jest to choroba z autoagresji, w której nie wiadomo z jakiej przyczyny organizm sam siebie „atakuje”, niszcząc komórki insulinowe. Insulina jest hormonem, którego brakuje mojemu dziecku i musimy go podawać od zewnątrz w postaci zastrzyków.

       Nasz dzień zaczyna się zawsze o tej samej porze tzn. o 7 rano mierzymy poziom cukru, podajemy insulinę, jemy śniadanie i wychodzimy do szkoły. O 9.30 wykonuję telefon do córki, pytam jak się czuje i czy jest dobry pomiar. Jeśli wszystko jest w porządku, to je drugie śniadanie; jeżeli cukier jest za wysoki, podajemy insulinę, a jeżeli za niski podajemy coś słodkiego do picia, aby podnieść cukier. Czynności te powtarzamy jeszcze 5 razy w ciągu dnia. Choroba mojego dziecka jest bardzo męcząca nie tylko dla mnie, ale przede wszystkim dla mojego „słodziaka”.

       Chciałabym jeszcze powiedzieć parę słów na temat hipoglikemii i hiperglikemii, które mogą wystąpić w ciągu całego dnia, a więc również podczas zajęć lekcyjnych. Hipoglikemia jest to niski poziom cukru we krwi poniżej 70 mg/dl. Dziecko wtedy czuje się bardzo źle, może być blade i roztrzęsione. Nie może wtedy racjonalnie myśleć, pisać i odpowiadać na pytania. Należy wówczas podać coś słodkiego do picia, aby podnieść poziom cukru. Jeżeli zdarzyłoby się to podczas WF-u należy zaprzestać ćwiczeń i dać dziecku odpocząć i oczywiście się „dokarmić” (podać np. kostkę cukru albo 100 ml soku lub słodkiej herbaty).

       Hiperglikemia jest to wysoki poziom cukru we krwi, powyżej 200 mg/dl. Musimy wtedy podać insulinę i wodę do picia. Nie należy również ćwiczyć na WF-ie, bo może jeszcze bardziej się podnieść poziom cukru. Dziecko nie powinno wtedy pisać testów, klasówek, odpowiadać (proszę o wyznaczanie innego terminu), ponieważ organizm  jest skoncentrowany tylko na tym, że coś złego z "nim" dzieje się i nie pozwala skupić się na niczym innym.

        Dziękuję, że mogłam napisać kilka słów o tej chorobie i chciałabym prosić nauczycieli, kolegów i koleżanki mojego dziecka o zrozumienie i wyrozumiałość.

 Mama

 


DO RODZICÓW


 

       PARĘ SŁÓW OD SERCA  to miejsce w naszym magazynku, w którym rodzice mogą podzielić się swoimi radościami i troskami związanymi z naszymi pociechami. Będę zaszczycona, jeśli zechcą Państwo napisać parę słów na temat swoich doświadczeń rodzicielskich w domu i w szkole, o sukcesach i porażkach, bo i takie doznania nas nie omijają.                                    Bardzo ucieszyłam się, kiedy Mama postanowiła podzielić się z nami swoimi doświadczeniami i  niepokojem o dziecko. Od momentu diagnozy żyje w ciągłym strachu, czy z dzieckiem w szkole nie dzieje się coś złego. Nie zrobiła tego dla jakiejś sensacji, ale po to byśmy nie stali bezradni, gdy dziecko zasłabnie.

      Ostatnio bardzo dużo mówi się i działa na rzecz pierwszej pomocy. Sprawdźmy, czy nasze dziecko wie, jak udzielić pierwszej pomocy. Czy my sami wiemy, jak udzielić pierwszej pomocy?

                                                                                   AgraPka