Patron

Jesteś tu: Strona główna » Patron

Jan Kochanowski

    jan Urodził się w Sycynie w 1530 r. (ziemia radomska), a zmarł 1584 r. w Lublinie. Najwybitniejszy poeta polskiego odrodzenia. Pochodził z zamożnej szlachty. Ojciec Kochanowskiego, ziemianin, piastował też godność komornika radomskiego, a potem sędziego sandomierskiego. Matka odznaczała się nieprzeciętną inteligencją. Kochanowski miał liczne rodzeństwo (sześciu braci i pięć sióstr). O dzieciństwie i wczesnej młodości poety nie wiadomo prawie nic.

     W 1544 r. Kochanowski wstąpił na wydział sztuk wyzwolonych (filozoficznych) Akademii Krakowskiej. Był to czas twórczego niepokoju w uczelni, gdzie umocniły się już idee humanizmu i odrodzenia. W kręgu nowych lektur kształtowała się umysłowość młodego Kochanowskiego. Jesienią 1551 r. wyjechał na krótko do Królewca - ważnego ośrodka reformacji, który przyciągał wielu intelektualistów tej epoki. Niebawem Kochanowski wyruszył do Włoch; latem 1552 r. był już w Padwie, gdzie wkrótce rozpoczął studia na uniwersytecie. Lata pobytu w Padwie stały się ważne dla poety; znalazł tam przyjaciół (wśród nich sławnego później filologa A. P. Nideckiego). W połowie 1555 r. wrócił do kraju, a następnie znów wyjechał do Królewca. Przebywał na dworze księcia Albrechta, który otaczał go opieką. Poznał tam również A. Trzecieskiego. Jednak niezbyt dobrze czuł się w surowej atmosferze reformacyjnego Królewca, gdyż w sierpniu 1556 r. ponownie wybrał się do Padwy. Wkrótce wrócił do kraju na wieść o śmierci matki.
     Niebawem po raz trzeci (i ostatni) udał się do Padwy. Było to pożegnanie z bujnym życiem renesansowych Włoch ich bogatą kulturą, która tak silnie zaważyła na całej twórczości Kochanowskiego. Pod koniec 1558 r. wyruszył z Włoch do Francji. W czasie krótkiego pobytu w Paryżu poznał poetę francuskiego P. Rosnarda, przywódcę ugrupowania poetyckiego zwanego Plejadą, które głosiło hasło poezji w języku narodowym (choć uznawało też wartość łaciny). Kochanowski zwiedził prawie całą Francję.

     W maju 1559 r. powrócił do Polski. Dzięki podziałowi rodzinnego majątku otrzymał połowę wsi Czarnolas (pod Zwoleniem, w ziemi radomskiej). Starał się jednocześnie o umocnienie swej pozycji na dworze królewskim. Związał się początkowo z dworem marszałka koronnego J. Firleja, a potem podkanclerzego koronnego, biskupa krakowskiego F. Padniewskiego. Na przełomie 1563 i 1564 r. za sprawą podkanclerzego koronnego, biskupa P. Myszkowskiego, został sekretarzem i dworzaninem Zygmunta II Augusta.

     Kancelaria królewska była jednym z ośrodków polskiej kultury humanistycznej. W tym okresie Kochanowski dużo pisał, utrzymywał też ścisłe kontakty z elitą intelektualną kraju (P. Nidecki, A. Trzecieski, J. Mączyński, Ł Górnicki, S. Orzechowski). Twórczość Kochanowskiego cieszyła się uznaniem (chwalił ją bardzo M. Rej). Na początku 1564 r. Kochanowski otrzymał probostwo (zapewniające stałe dochody) w katedrze poznańskiej, a w 1566 r. - probostwo w Zwoleniu. Godności tych jednak po jakimś czasie się zrzekł. Nie przyjął wyższych święceń kapłańskich. Wyraźnie zbliżył się do religii katolickiej, nadal przejawiał sympatie do reformacji.
     W maju 1573 r. wziął udział w elekcji Henryka Walezego. Po niesławnej ucieczce króla uczestniczył w kolejnej elekcji (1575 r.), rozwijając niezbyt fortunną działalność polityczną. Po wyborze Stefana Batorego (którego nie popierał) rychło opowiedział się za nowym królem. Wiosną 1575 r. ożenił się z Dorotą Podlodowską i na stałe zamieszkał w Czarnolesie. Prowadził tam żywot ziemiański, poświęcając się życiu rodzinnemu, gospodarskiemu i literaturze. Odnowił też kontakty z kanclerzem i hetmanem wielkim koronnym J. Zamojskim (którego poznał w kancelarii królewskiej). Na jego wesele napisał przed 1577 r. Odprawę posłów greckich.

     Życie rodzinne dawało Kochanowskiemu wiele radości, toteż silnym dla niego wstrząsem była śmierć ukochanej córeczki Urszulki (1578 lub 1579 r.), a później (między 1580 a 1583 r.), starszej - Hanny. Pamięci Urszulki poświęcił Kochanowski Treny (wydane w 1580 r.). W tym czasie wydał zresztą większość swych utworów, długo i starannie wykańczanych. W ostatnim roku życia Kochanowski w przeczuciu śmierci, porządkował sprawy gospodarskie (myśląc o przyszłości swych czterech córek) i własną twórczość. W listach do Zamojskiego narzekał na słabe zdrowie. Kochanowski zmarł nagle w Lublinie, dokąd się wybrał na sejm. W Lublinie też odbyły się uroczystości pogrzebowe. W jakiś czas później zwłoki poety przewieziono i pochowano w kościele z Zwoleniu. Współcześni mieli świadomość, że odszedł poeta genialny, a wraz z jego śmierci zamknęła się pewna epoka w dziejach literatury polskiej.